Każda opowieść rozwija się sama, czyli rzecz o odporności psychicznej

Dwa dni temu prowadziłam zajęcia dotyczące radzenia sobie z napięciem, stresem, niespodziewanymi wydarzeniami. Skłoniło mnie to do głębszej refleksji dotyczącej odporności psychicznej. A że każda historia rozwija się sama, czytaj dalej, być może odnajdziesz coś dla siebie.

 

Na początek kilka niewygodnych prawd. Nie każda opowieść ma szczęśliwe zakończenie. Życie nie jest doskonałe i często realizujemy w nim plan B zamiast planu A, czasem nawet wdrażamy plan C lub D. Nie istnieje jeden prawidłowy czy perfekcyjny sposób radzenia sobie z wyzwaniami, więc nie ma doskonałych odpowiedzi. Natomiast nawet w obliczu największej życiowej tragedii możemy mieć pewien wpływ na bieg zdarzeń i zdecydowanie większy wpływ na to, jak na te wydarzenia będziemy reagować.

 

Patrząc na literaturę dotyczącą tematu odporność psychiczna to siła i szybkość naszych reakcji na przeciwności, możemy więc ją wzmacniać. Jak? Przez to jak reagujemy na negatywne wydarzenia.

 

Powrót do równowagi mogą opóźnić trzy pułapki na „P”:

  • personalizacja (przekonanie, że wina leży po naszej stronie),
  • powszechność (przekonanie, że negatywne wydarzenie ma wpływ na wszystkie dziedziny naszego życia,
  • permanencja (domniemanie, że skutki negatywnego doświadczenia będą trwały wiecznie).

Gdy głos w twojej głowie mówi: To moja wina. Życie jest okropne. Od tej pory wszystko będzie okropne, to jasny sygnał, że wpadłeś we wszystkie trzy i czas się z nich wygrzebać.

 

Zarówno dorośli jak i dzieci wracają do równowagi szybciej, gdy uświadomią sobie, że trudności nie zostały zawinione wyłącznie przez nich (nie wszystko co nas spotyka, zdarza się z naszego powodu), że nie wywierają one wpływu na wszystkie dziedziny ich życia i nie będą im towarzyszyć do końca życia. Zrozumienie tego powoduje, że ludzie rzadziej popadają w depresję i skuteczniej radzą sobie z wyzwaniami.

 

Nawet jeżeli wydaje ci się, że twój wstyd, bezradność, strach, złość, smutek lub cokolwiek innego będzie trwało wiecznie, to przypomnij sobie pierwszą szlachetną prawdę buddyzmu. Ludzkie życie składa się z cierpienia. Starość, choroba, strata, błędy są nieuniknione. Chociaż w życiu zdarzają się radosne chwile, przeminą one mimo naszych prób ich zatrzymania. Negatywne również przeminą. Warto zaprzyjaźnić się z tą prawdą. Nic nie trwa wiecznie.

 

Odporność psychiczna bierze się z naszego wnętrza i ze wsparcia otaczających nas osób. Jej źródłem jest wdzięczność za wszystko co dobre w naszym życiu, gotowość, by zmierzyć się z przeciwnościami, oraz analiza sposobu w jaki przeżywamy ból, i jego akceptacja. Kluczem do odporności jest też nadzieja.

 

Wzmacnianie odporności psychicznej zależy także od wykształcenia w sobie czterech podstawowych przekonań:

  • do pewnego stopnia sprawuję kontrolę nad swoim życiem
  • mogę się uczyć na własnych błędach
  • mam wartość jako istota ludzka
  • posiadam mocne strony, na których mogę polegać i którymi mogę się dzielić z innymi

 

Możemy kształtować własne życie, traumatyczne doświadczenia nie muszą determinować naszej przyszłości. Rozwijamy się dzięki trudnościom. Gdy będziemy porażkę traktować jako okazję do nauki (wyciągnijmy z niej wnioski) a nie powód do wstydu, będziemy chętniej podejmować wyzwania.

Powodzenia 😉

OR